O wyborach 2018 w Katowicach wiadomo pięć rzeczy.

Po pierwsze, prezydent Marcin Krupa ubiegać się będzie o ponowny wybór, a w jego interesie jest, aby swojego kandydata wystawiło też PiS.

Powód jest prosty – PiS nie ma raczej szans, by Krupie odebrać władzę, ale jeśli wystawi swojego kandydata przeciwko niemu, to krytycy obecnego prezydenta nie będą mogli utrzymywać, że idzie on pod rękę z partią Jarosława Kaczyńskiego. Konkurencja między PiS a Marcinem Krupą może też wzmocnić pozycję obecnego prezydenta wewnątrz własnego obozu, w którym niektórzy z rozrzewnieniem wspominają Piotra Uszoka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej