Kieliszki do piwa nawiązujące kształtem do ponętnej kobiecej sylwetki przyśniły się Bartłomiejowi Lenardowi z Katowic, projektantowi i miłośnikowi dobrego piwa, który nie tylko je pija, ale też hobbystycznie warzy. Sen był tak sugestywny, że Bartek w nocy wstał i narysował kieliszki. Przygotowany niemal w półśnie szkic posłużył potem jemu oraz Wojciechowi Biegusowi, jego koledze i absolwentowi Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, za podstawę projektu, któremu obaj poświęcili kolejne miesiące.

– Przez prawie rok eksperymentowaliśmy, pytaliśmy o opinie i pokazywaliśmy prototypy specjalistom z różnych dziedzin: właścicielom małych browarów, sklepów, barów, smakoszom piwa. W końcu wspólnymi siłami uzyskaliśmy kształt, z którego byliśmy zadowoleni – opowiada Wojtek.

Stworzenie idealnych kieliszków nie było proste, bo chociaż sen dał inspirację, to koledzy chcieli, żeby naczynia były nie tylko piękne, ale przede wszystkim uwydatniały walory smakowe i zapachowe piwa. – W Polsce warzy się coraz więcej aromatycznych, pełnych nietypowych nut smakowych piw, których konsumpcja nabrała formy rytualnej degustacji. Powoli tworzy się u nas kultura picia piwa podobna do tej, jaka powstała wokół picia wina – podkreśla Bartek.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.