Magdalena Warchala: Kiedy rozmawiałyśmy trzy lata temu, ukazał się akurat pani przewodnik „Dzieci odkrywają Śląskie”. Przekonywała mnie pani, że mając małe dzieci, wcale nie trzeba rezygnować z podróżniczej pasji. Z trójką dzieci podróżuje się równie łatwo jak z dwójką?

Barbara Salamon-Szympruch, autorka bloga Podróże Hani i przewodników „Dzieci odkrywają Śląskie”: - Rzeczywiście, mój przewodnik powstał na podstawie doświadczeń zdobytych podczas podróży po naszym regionie z Hanią i Hubertem. Teraz starsze dzieci mają prawie dziewięć i niemal sześć lat i są już wytrawnymi turystami. Dwa lata temu nasza rodzina powiększyła się o Antosia i znów odkrywamy uroki podróży, tym razem jako rodzina wielodzietna. Z trójką dzieci w różnym wieku stoimy z mężem przed szczególnym wyzwaniem, bo każdą podróż musimy planować tak, żeby dla każdego było coś miłego. Hubert jest teraz na etapie dinozaurów, lubi też zwiedzać muzea, które dla Hani są nieco nużące. Pociągają ją interaktywne wystawy, eksperymenty naukowe, wszystko, co związane jest z aktywnością fizyczną. Z kolei dla Antosia zawsze trzeba zaplanować przystanek na placu zabaw. Oczywiście musi być też coś, co interesuje nas, rodziców, bo wyjazd ma być przyjemnością także dla nas.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej