To wyjątkowo mądre uogólnienie padło z ust Zygmunta Frankiewicza, prezydenta Gliwic, który od 25 lat zarządza swoim miastem. Urodził się w 1955 r. w Gliwicach, tu zdobył wykształcenie, w 1987 r. uzyskał stopień doktora nauk technicznych, a w 1994 r. obronił habilitację. W 1993 r. rada miasta powołała go na stanowisko prezydenta. Był jednym z założycieli Platformy Obywatelskiej na Śląsku.

Po odejściu z tej partii związał się z Ruchem Obywatelskim Polska XXI. Jest modelowym samorządowcem i państwowcem, a ponieważ zbliża się ów żenujący dzień, w którym okradanie obywateli z wolności stanie się brutalną zabawą publiczną, pora powiedzieć, że przeciwstawienie się bolszewizmowi partii Kaczyńskiego jest najważniejszym obowiązkiem każdego mieszkańca Śląska! Teraz mamy najlepszą porę, by postawić to pytanie: kim jestem?

Raz jeszcze umknąłem naszej czarnej cioci

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej