Według oficjalnych statystyk w Polsce przebywa obecnie ponad 150 tys. pracowników i blisko 40 tys. studentów z Ukrainy. To w sumie mniej więcej tyle, ile mieszkańców ma Sosnowiec.

Wystarczy jednak spojrzeć na rejestr oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom, które przedsiębiorcy muszą składać obowiązkowo. Dzięki temu pracownik z zagranicy może pracować w Polsce przez sześć miesięcy w ciągu roku od wydania zezwolenia. W 2017 r. wpłynęło blisko 2 mln takich zgłoszeń, z czego aż 95 proc. dotyczyło Ukraińców. To prawie tak, jakby firmy deklarowały zatrudnienie dla połowy mieszkańców województwa śląskiego.

Wiadomo też, że co 10. student z Ukrainy, przyjeżdżając do Polski, wybiera jedną ze śląsko-zagłębiowskich uczelni. Jak sobie radzą i czy dobrze im się tu żyje?

W Moskwie na dzień dobry trzeba było dać milicjantom 30 dol.

Mykoła Lohoniuk mieszka w Sosnowcu. Właśnie skończył zmianę w dąbrowskiej Hucie Bankowej. Jest słoneczna niedziela, więc uśmiecha się szeroko i niespiesznie prowadzi rower, którym zwykle dojeżdża do pracy.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej