Rozmowa z prof. Leszkiem Balcerowiczem

Tomasz Czoik: Czy mamy w Polsce już do czynienia z początkiem końca demokratycznego państwa prawnego?

Prof. Leszek Balcerowicz: W ciągu niespełna trzech lat rządów Prawo i Sprawiedliwość zrujnowało najważniejszą część ustroju, tj. trójpodział władz, zamachnęło się na niezależność wymiaru sprawiedliwości. Ataki na sądy są klasycznym przykładem barbarzyństwa w świetle zachodnich standardów, potępianym z różnych stron – Unii Europejskiej czy ONZ.

Reputacja naszego kraju za granicą drastycznie przez to spadła. Na świecie nie mówi się: „rząd PiS”, tylko „Polska”. To idzie na rachunek nas wszystkich. Dobrze byłoby nie wstydzić się za swój kraj.

Destrukcja wizerunku kraju ma też oczywiście konsekwencje ekonomiczne, w tym m.in. przyszły mniejszy napływ inwestorów z zagranicy. Poważne korporacje cenią sobie spokój.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej