Przemysław Jedlecki: Niezbyt często projektujecie duże osiedla mieszkaniowe.

Przemo Łukasik, architekt, współwłaściciel pracowni Medusa Group: Ostatni duży projekt mieszkaniowy na Śląsku robiliśmy w 2008 r. Chodziło o niezrealizowane osiedle przy ul. Daszyńskiego. W Katowicach mamy swój wkład w osiedle Bażantowo, gdzie intencją inwestora było to, żeby wielu różnych śląskich architektów nadawało temu miejscu charakter. Teraz tworzymy osiedle w Bronowicach krakowskich. To rzeczywiście duże założenie. Docelowo będzie tam kilka tysięcy mieszkań.

W Katowicach przygotowaliście projekt osiedla na północ od Strefy Kultury. Jak się rozpoczął?

– Inwestor zaprosił nas do konkursu. Miał on charakter zamknięty, razem z nami brało w nim udział kilka innych pracowni. Nie wiedzieliśmy, z kim rywalizujemy. Wiedzieliśmy, że to pracownie także spoza Śląska. To ostatnio częsta sytuacja. Inwestorzy wybierają sobie zespoły i sprawdzają, co mają im one do zaoferowania.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej