Tekst ukazał się w katowickim wydaniu „Gazety Wyborczej” 19 maja 2000 roku

Specjalne wydanie „Nowych dróg”, ideologicznego miesięcznika PZPR. Na okładce w fioletowo-bordowej tonacji podobizna wąsatego wodza postępowej ludzkości w kształcie małego pośmiertnego medalionu mocowanego na nagrobkach, a w środku numeru zdjęcie wodza ułożonego w trumnie „na baczność” i obłożonego kwiatami.  Wśród wielu peanów na cześć zmarłego uchwała Rady Państwa PRL o nadaniu Katowicom nazwy Stalinogród, w imię nieśmiertelności idei wielkiego Stalina.

Kiedy dwa miesiące później Gustaw Morcinek z mównicy sejmowej czytał, że społeczeństwo Katowic pragnie, by to miasto nazywało się Stalinogrodem, decyzja już dawno zapadła.

We wspomnieniach Edmunda Osmańczyka i Kazimierza Wyki Morcinek na mównicy wyglądał jak trup, który wie, że jest trupem. Koledzy w ławach poselskich pukali się w czoła, pokazywali mu język... Ale potem wszyscy głosowali „za” i długim aplauzem na stojąco przyjęli uchwałę.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej