Przez ostatnie dwa lata, zgodnie z sugestiami Śląskiej Rady ds. Seniorów, doradzającej marszałkowi Wojciechowi Sałudze w sprawach polityki senioralnej, najważniejszymi sprawami było bezpieczeństwo i zdrowie seniorów. W tym roku, również na wniosek samych seniorów, priorytetem stała się integracja międzypokoleniowa.

Świat młodych i świat seniorów muszą się połączyć

Maria Zrałek, przewodnicząca Śląskiej Rady ds. Seniorów, a zarazem ekspertka z zakresu polityki społecznej oraz problemów ludzi starszych, w rozmowie z „Wyborczą” podkreślała, że integracja dojrzałych i młodszych mieszkańców miast to sprawa priorytetowa. – Rozdział pokoleń to coś sztucznego. Po zachłyśnięciu się nowoczesnością młodzi ludzie poprzez kontakty ze starszymi mają szansę na poznanie świata wartości, korzystania ze wzorów zachowań oraz odkrywania przeszłości. Oni sami mogą wspierać osoby starsze w poznawaniu nowoczesnych rozwiązań, zwłaszcza w sferze posługiwania się urządzeniami informatyczno-komunikacyjnymi. W relacjach międzypokoleniowych ważną rolę odgrywają wszelkie inicjatywy młodych, pomagające osobom starszym w zmaganiu się z trudnościami dnia codziennego – zaznaczała prof. Zrałek.

Zgodził się z nią marszałek Saługa. – Nie może być tak, że osobno jest świat młodzieży, osobno świat osób pracujących i wreszcie osobno świat seniorów. Musimy je połączyć. Nie ma powodu, by dłużej czekać. Będziemy korzystać z nowych mediów i mediów tradycyjnych. Postaramy się dotrzeć do jak największej liczby ludzi. Przede wszystkim jednak liczymy na efektywną współpracę dwóch gremiów: Śląskiej Rady do spraw Seniorów i Młodzieżowego Sejmiku Województwa Śląskiego, doradzającego mi w sprawach polityki młodzieżowej – zapowiadał pod koniec zeszłego roku.

Szachy łączą pokolenia

Czas pokazał, że nie tylko seniorzy są zainteresowani integracją z młodymi. Kontaktu ze starszymi szuka także młodzież.

Podczas jednego z jej wiosennych posiedzeń Śląską Radę ds. Seniorów odwiedziła Klaudia Franiel, która w MSWŚ jest przewodniczącą Komisji Dialogu i Komunikacji Społecznej. W imieniu młodzieżowych radnych zaproponowała przedstawicielom środowisk senioralnych współpracę. – Przyzwyczajona jestem do tego, że moi rówieśnicy zawsze muszą nad wszystkim się zastanowić, wszystko przedyskutować. Zaskoczyło mnie, że seniorzy nie tracą czasu i od razu przechodzą do konkretów – mówi Klaudia.

Ona sama w imieniu młodzieżowego Sejmiku zaproponowała seniorom włączenie się w organizację Dnia Dziecka w Parku Śląskim.

Rewanżując się za zaproszenie do pomocy w organizacji Dnia Dziecka, prof. Zrałek zaproponowała młodzieżowym radnym udział w dorocznym Kongresie Obywatel Senior, organizowanym w Parku Śląskim.

Pojawiły się także pomysły innych wspólnych przedsięwzięć. Jedna z propozycji dotyczyła organizacji międzypokoleniowego turnieju brydżowego lub turnieju gier planszowych, wzorowanego na I Turnieju Szachowym o Puchar Marszałka Województwa Śląskiego, który na początku kwietnia przyciągnął do gmachu Sejmu Śląskiego ponad 150 uczestników od 6. do 85. roku życia. Aż 43 uczestników miało więcej niż sześćdziesiąt lat.

Była to jedna z największych międzypokoleniowych imprez w tym roku. Może dlatego, że jak podkreślał sędzia Jacek Matlak, żadna inna dyscyplina sportu nie integruje pokoleń tak jak szachy. – W szachach nikogo nie dziwi emeryt, który wygrywa z młodzieńcem, czy dorosły mężczyzna przegrywający z małą dziewczynką. Wszyscy, niezależnie od wieku, mają równe szanse i wszyscy jednakowo dobrze się przy tej grze bawią – podkreślał sędzia.

I Turniej Szachowy o Puchar Marszałka Województwa ŚląskiegoI Turniej Szachowy o Puchar Marszałka Województwa Śląskiego ANNA LEWANSKA

Najstarszym uczestnikiem Turnieju był 85-letni Zenon Sołek, który jako student bardzo dużo grywał w szachy, ale potem, z braku czasu, nie siadał przy szachownicy przez pół wieku. Do gry wrócił po siedemdziesiątce i wkrótce zaczął uczyć jej zasad dzieci i młodzież z parafii w Panewnikach. – Zamierzam grać, dopóki wzrok mi pozwoli. Nie ma lepszej rozrywki i lepszego treningu dla mózgu niż szachy – mówił pan Zenon.

W weekend charytatywne zawody szachów w Warszawie. Zdjęcie z kwietnia 2018 r., z turnieju szachowego w KatowicachW weekend charytatywne zawody szachów w Warszawie. Zdjęcie z kwietnia 2018 r., z turnieju szachowego w Katowicach ANNA LEWANSKA



Pan Zenon był jednym ze szczęśliwców, którzy podczas Turnieju mieli okazję zmierzyć się w symultanie z wicemistrzynią olimpijską, arcymistrzynią Kariną Szczepkowską z Rybnika, która była gościem specjalnym wydarzenia. Utytułowana szachistka równolegle rozgrywała partie na szesnastu planszach, z szesnastoma rywalami.

Jednym z najmłodszych uczestników turnieju był sześcioletni Szymon Streczek z Chrzanowa, który w szachy gra od dwóch lat.

Harcerze chcą pomagać seniorom

W działalności integrującej pokolenia Urząd Marszałkowski jest wspierany również przez Związek Harcerstwa Polskiego. – Ważne jest, aby junior i senior mogli razem aktywnie spędzać czas. Osoby starsze wzbogacają nasze życie, dzieląc się z nami swoim doświadczeniem, wiedzą i mądrością – mówi harcmistrzyni Anna Peterko, komendantka Chorągwi Śląskiej ZHP.

W wakacje patrole harcerzy rozdawały starszym przechodniom koperty na ulicach miast Śląska i Zagłębia. Kolportaż kopert był zadaniem, które zadeklarowali się wykonać przed sierpniowym Zlotem ZHP w Gdańsku, największym spotkaniem harcerzy w powojennej historii Polski.

Harcerze pomagali seniorom wypełniać koperty życiaHarcerze pomagali seniorom wypełniać koperty życia GRZEGORZ CELEJEWSKI

Koperty trafiły do hufców w całym województwie. Ich członkowie sami decydowali, w jaki sposób dotrzeć z nimi do seniorów. Jedni, tak jak Agnieszka Syma, komendantka Hufca ZHP w Siemianowicach Śląskich, postawili na kolportaż uliczny, inni odwiedzali Uniwersytety Trzeciego Wieku czy kluby seniora. Część kopert harcerze rozdawali wśród krewnych, znajomych i sąsiadów. – Przekazałam kopertę życia mojej babci. Usiadłyśmy razem i wspólnie ją wypełniłyśmy. Jestem spokojniejsza, że mogłam się o babcię zatroszczyć w ten sposób – mówi Syma.

Gdy wręczała koperty starszym przechodniom, część była zdziwiona i zadawała sporo pytań. Inni doskonale znali ideę kopert życia i bez wahania przyjmowali je od harcerzy, którzy chętnie udzielali wskazówek, jak właściwie wypełnić znajdujący się w kopercie formularz i co z nim zrobić. Wśród przechodniów byli i tacy, którzy chwalili się, że w swojej domowej lodówce mają już kopertę życia i chwalili harcerzy za to, że upowszechniają akcję wśród tych, którzy jej nie znają. – W dystrybucji kopert życia pomagaliśmy Urzędowi Marszałkowskiemu już wcześniej, podczas imprez organizowanych dla seniorów. ZHP jest organizacją wielopokoleniową, uczy szacunku i troski dla starszych. Taka akcja wspaniale wpisuje się w nasz system wychowawczy. Dlatego postanowiliśmy przeprowadzić kolportaż kopert na większą skalę – mówi harcmistrzyni Peterko. To nie koniec międzypokoleniowych przedsięwzięć. Zarówno MSWŚ, jak i ZHP deklarują, że są gotowe do dalszej działalności na rzecz starszych mieszkańców regionu.