Akcja „DługoWIECZNI” to wspólna inicjatywa „Gazety Wyborczej” i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Miała ona za zadanie określić role i oczekiwania osób starszych w nowej rzeczywistości. W ramach akcji zorganizowaliśmy kilka warsztatów adresowanych do seniorów, ale także do ich dzieci (pokolenia 40+), wnuków (licealistów, studentów) oraz przedstawicieli instytucji kulturalnych. Odbyły się one w Mysłowicach, Sosnowcu, Wodzisławiu Śląskim i Katowicach.

Seniorzy nie powinni zamykać się w domach

W środę na Stadionie Śląskim zorganizowaliśmy debatę podsumowującą tegoroczną odsłonę akcji. Wzięli w niej udział: Wirginia Szmyt (znana jako DJ Wika), działaczka społeczna zaangażowana w sprawy seniorów, dr inż. Iwona Benek z zarządu Fundacji „LAB 60+”, która specjalizuje się w projektowaniu na rzecz architektury przyjaznej seniorom, Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego, prof. dr hab. Andrzej Bochenek, kardiochirurg, oraz Krzysztof Hanke, aktor, satyryk i kabareciarz. Dyskusję poprowadzili Dariusz Kortko, redaktor naczelny „Wyborczej” w Katowicach, i Magdalena Warchala-Kopeć, dziennikarka katowickiej „Wyborczej”.

W dyskusji wzięli udział (od lewej) Wirginia Szmyt (znana jako DJ Wika), prof. dr hab. Andrzej Bochenek, Wojciech Saługa,Krzysztof Hanke oraz dr inż. Iwona Benek W dyskusji wzięli udział (od lewej) Wirginia Szmyt (znana jako DJ Wika), prof. dr hab. Andrzej Bochenek, Wojciech Saługa,Krzysztof Hanke oraz dr inż. Iwona Benek  GRZEGORZ CELEJEWSKI

– Seniorzy stanowią coraz większą część społeczeństwa. Już co siódmy z Polaków ma powyżej 65 lat, ale rzeczywistość nie nadąża za ich potrzebami, mimo że odsetek seniorów w społeczeństwie wciąż rośnie. Niestety, wielu seniorów pozostaje niewidocznych. Zamykają się w domach, unikają kontaktu z ludźmi, rezygnują z przyjemności – podkreśliła na początku debaty Magdalena Warchala-Kopeć.

Z naszymi gośćmi dyskutowaliśmy m.in. o tym, co można zrobić, żeby aktywizować seniorów, aby zachęcić ich do wychodzenia z domów, do uczestniczenia w życiu swoich miejscowości. Na samym początku Dariusz Kortko zapytał ich o to, kiedy tak naprawdę ich zdaniem zaczyna się wiek seniora.

Prof. Andrzej Bochenek.Podsumowanie akcji DługowieczniProf. Andrzej Bochenek.Podsumowanie akcji Długowieczni GRZEGORZ CELEJEWSKI

– To niezwykle trudne pytanie. Niektórzy czują się tak w wieku 55 lat. Znam jednak osoby w wieku 85 czy 90 lat, które nigdy by tak o sobie nie powiedziały. To wszystko zależy od tego, jak bardzo jesteśmy zaangażowani społecznie, fizycznie i zawodowo. Bardzo wiele zależy od podejścia do życia. Wyznacznikiem osiągnięcia wieku senioralnego często bywają poważne problemy zdrowotne, które uniemożliwiają np. jazdę samochodem. Medycyna ma różne definicje słowa „senior”. Kiedy zaczynałem pracę, 60-latek był już starszym pacjentem. Dzisiaj ta granica przesunęła się raczej w okolicę 65–70 lat – przyznał prof. Andrzej Bochenek.

Siłą seniorów jest doświadczenia

– Gdybym trzymała się określeń medycznych, musiałabym o sobie mówić, że jestem w wieku sędziwym. Senior to bardziej wdzięczna nazwa. To, jakimi seniorami jesteśmy, zależy od nas samych. Pamiętam pewną zabawną sytuację z moim małżonkiem. Bardzo przeżywał, kiedy ustąpiono mu miejsca w tramwaju. Przeglądał się w lustrze, pytając: „Jestem już taki stary? Nie mam przecież żadnego siwego włosa”. Wykształcony i światły człowiek, ale nie potrafił się pogodzić z przemijaniem (śmiech ). My też czasem boimy się tego, że ktoś powie o nas „senior” i że przez to będziemy automatycznie odbierani jako osoby stare. Nie możemy rywalizować w wielu dziedzinach z ludźmi młodymi, ale wciąż możemy być młodzi duchem. Naszą siłą jest doświadczenie, przeżyliśmy wiele i to nas nauczyło właściwego dystansu. Seniorzy mogą się realizować na wielu polach, czerpać z doświadczeń i dzielić się nimi. Nie należy się wstydzić starości, tylko pokazywać, że ona może być piękna – powiedziała DJ Wika.

GRZEGORZ CELEJEWSKI

– Przeczytałem na Facebooku, że starość zaczyna się w momencie, gdy baterie z wibratora przekładasz do ciśnieniomierza (śmiech ). Trzeba mieć zawsze pogodny pogląd na życie. Nie czuję się stary, choć swoje już przeżyłem. Pomyślcie, chcielibyście mieć znów 25 lat? Ja nie. Wracałem wtedy z wojska, nie miałem z czego żyć, kabaret Rak nie był jeszcze znany. Teraz jest dopiero fajnie. W tym wieku mamy fajny ogląd na wiele spraw. Powiem więcej – musimy wręcz wziąć sprawy w swoje ręce. Młodzi nie interesują się przyszłością naszego kraju, a przecież jeszcze moment i możemy wyjść z Unii Europejskiej – stwierdził Krzysztof Hanke.

Uczestnicy dyskusji wspólnie przyznali, że w aktywnym korzystaniu z życia w wieku senioralnym nadal przeszkadza wiele czynników. Wskazali m.in. na bariery ekonomiczne, architektoniczne i... psychologiczne.

– Niestety, część seniorów ma wiele złych nawyków. Takie osoby ulegają krzywdzącemu stereotypowi o starości i wstydzą się wyjść na imprezę. To problem powszechny, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Organizując takie wydarzenia, trzeba brać pod uwagę, że seniorzy nie są bogaci. Ja w poniedziałki gram w największym centrum rozrywki w Warszawie, dla ponad tysiąca osób. Wstęp jest wolny. W bufecie seniorzy mają 50 proc. zniżki. Jeżeli kawa kosztowałaby tam 8–10 zł, takich tłumów mogłoby nie być – podkreśliła DJ Wika.

Polskim samorządom brakuje „standardów dostępności”

Prof. Bochenek zwrócił z kolei uwagę na opłakany stan opieki medycznej nad osobami starszymi w Polsce. – Przykład pierwszy z brzegu? Geriatria w Katowicach-Ochojcu. W Polsce brakuje specjalistów w tej dziedzinie. Generalnie jednak u wszystkich studentów medycyny trzeba kłaść nacisk na to, jak rozmawiać ze starszymi osobami. To nie mogą być pięciominutowe wizyty. Jeśli wiem, że jedyną możliwością na uratowanie czyjegoś życia jest wymiana zastawki aortalnej, to nie wystarczy tylko wypisanie skierowania. Trzeba dokładnie wytłumaczyć pacjentowi, na czym polega taka operacja, trzeba też porozmawiać z jego rodziną – powiedział prof. Bochenek.

Dr Iwona Benek przyznała, że polskim samorządom wciąż brakuje pewnych „standardów dostępności”. Oznaczają one konieczność projektowania różnych rozwiązań w taki sposób, aby były dostępne dla każdego, m.in. dla osób starszych i niepełnosprawnych. Mogą być one związane np. z transportem publicznym czy dostępem do instytucji użytku publicznego lub mieszkań.

Jakie rozwiązania przyjazne seniorom wdrożono w ostatnim czasie w województwie śląskim? Opowiedział o nich marszałek Wojciech Saługa. Podkreślił, że kończąca się kadencja samorządu upływa wręcz pod hasłem „polityki senioralnej”.

Podsumowanie akcji Długowieczni. Od lewej: Krzysztof Hanke, marszałek Wojciech Saługa i prof. Andrzej BochenekPodsumowanie akcji Długowieczni. Od lewej: Krzysztof Hanke, marszałek Wojciech Saługa i prof. Andrzej Bochenek GRZEGORZ CELEJEWSKI

– Żyjemy dłużej, w coraz lepszym zdrowiu i jesteśmy coraz bardziej świadomi swoich praw, dlatego coraz więcej uwagi poświęcamy wprowadzaniu różnych udogodnień dla seniorów. Efektem naszych działań jest m.in. powołanie Śląskiej Rady ds. Seniorów, stworzenie Śląskiej Karty Seniora i Koperty Życia, a także Srebrnego Listka Seniora, który ułatwia osobom starszym poruszanie się po drogach. Chcemy być bliżej ludzi, słuchać ich potrzeb i realizować ich pomysły – wyjaśnił Saługa.