W grudniu pomagać jest łatwiej niż w jakimkolwiek innym miesiącu roku. W radosnym oczekiwaniu na święta nie tylko częściej przypominamy sobie o tych, których nie stać na suto zastawiony stół i bogate prezenty, czy o tych, którzy cierpią z powodu choroby. Tak że okazje do zrobienia dobrego uczynku nadarzają się prawie na każdym kroku. Aby pomagać innym, nie trzeba wcale być superbohaterem. Po prostu wystarczy żyć bardziej świadomie.

Robicie porządki przed świętami? Pewnie jak każdy pozbywacie się masy niepotrzebnych rzeczy, bo przecież trzeba opanować cały ten bałagan i zrobić miejsce na gwiazdkowe prezenty. Zanim jednak wyrzucicie przedmioty, które są wam już niepotrzebne, zastanówcie się, czy nie przydadzą się komuś innemu. Zbędne ubrania, akcesoria, biżuterię, książki, płyty, zabawki, artykuły domowe, jeśli są w dobrym stanie, można oddać np. w Sklepie Charytatywnym Fundacji Sue Ryder, który przy ul. Sienkiewicza 4 w Katowicach prowadzi Dominika Bogucka. Zostaną one tam wycenione i sprzedane w przystępnej cenie, tak, by mogły sobie na nie pozwolić osoby niezamożne – choć oczywiście zakupy tu może zrobić każdy. A warto, bo w ten sposób można nie tylko złowić prawdziwe perełki, ale też zasilić konto Fundacji Sue Ryder, która pomaga m.in. ośrodkom opiekującym się seniorami.

Na podobnej zasadzie działa Punkt Dobroczynny Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta przy ul. 3 Maja 34 w Zabrzu. Używaną odzież, zwłaszcza grube swetry, bluzy, kurtki i płaszcze można też zostawić w CiepłoDzielni. To inicjatywa podejmowana już po raz trzeci przez Stowarzyszenie „Lepsze Kochłowice. Lepsza Ruda Śląska” kierowane przez Rafała Wypiora, radnego Młodzieżowego Sejmiku Województwa Śląskiego. W ramach akcji na przystankach autobusowych w różnych rejonach miasta od października do marca ustawiane są wieszaki na odzież. Każdy może powiesić na nich niepotrzebne okrycie, a każda zziębnięta osoba może je sobie bez pytania wziąć.

Po świętach podziel się jedzeniem

Na podobnym pomyśle opiera się idea innej inicjatywy stowarzyszenia – KsiążkoDzielni. To odnowiony byfyj ustawiony przy ul. Oświęcimskiej 123, w którego szafeczkach można zostawiać przeczytane książki oraz przybory kuchenne – garnki, sztućce, foremki do ciastek. Dla ubogich rodzin są, zwłaszcza przed świętami, jak znalazł!

W sąsiedztwie KsiążkoDzielni stoi JadłoDzielnia, czyli lodówka, gdzie każdy może zostawić żywność, której nie da rady zjeść. Może się nią poczęstować każda głodna osoba. JadłoDzielnię warto odwiedzić zwłaszcza po świętach, gdy zdamy sobie sprawę, że – jak zwykle – zrobiliśmy za duże zapasy i nie damy rady wcisnąć w siebie więcej karpia, pierogów i ciasta. – Rocznie każdy z nas, statystycznie, marnuje 235 kg żywności. To ogromna ilość jedzenia, które mogłoby zostać uratowane przed zmarnowaniem. JadłoDzielnia czynna jest o każdej porze dnia. Warto pamiętać o niej szczególnie w okresie świąt, gdy żywności marnuje się najwięcej – mówi Rafał Wypior.

Żywność, która zostanie po świętach, można oddać także w ramach ogólnopolskiej akcji „Podziel się posiłkiem z bezdomnymi”, którą wymyśliła Maria Skołożyńska. Listę instytucji, także tych z województwa śląskiego, które chętnie przyjmą jedzenie, można znaleźć na stronie podzielmysie.pl. Osoby, które nie są w stanie same dostarczyć do nich żywności, mogą za pośrednictwem strony internetowej zamówić kierowcę, który bezpłatnie odbierze od nich dar. Wciąż poszukiwani są również kierowcy wolontariusze, którzy od 26 do 28 grudnia będą odbierać i rozwozić ofiarowaną żywność.

Przygotowując się do świąt, świadomie warto podejść także do zakupów niespożywczych. Potrzebujecie nowych dekoracji? Zamiast kupować w marketach produkowane seryjnie bombki i lampki, warto wybrać oryginalne, ręcznie robione ozdoby. Te wykonane przez wolontariuszy można kupić np. przy ul. Tunkla 1 w Rudzie Śląskiej, w siedzibie Fundacji Aktywni My, wspierającej osoby starsze, chore i niepełnosprawne.

Macie ochotę na domowe, pięknie udekorowane pierniki, ale sami nie potraficie ich upiec? Zaopatrzcie się w te, które w ramach akcji „Uskrzydlamy” na bieżąco wypiekają wolontariusze wspierający Dom Aniołów Stróżów. Pierniki można kupić – za dowolny datek – w ponad stu kawiarniach, sklepach czy punktach usługowych w regionie. W tych samych miejscach można nabyć kartki świąteczne zaprojektowane na podstawie rysunków dzieci. Zatem jeśli do prezentów dla najbliższych chcecie dołączyć kartkę z życzeniami, to ostatni moment, żeby się w nią zaopatrzyć.

Ofiaruj prezent z misją albo własne zaangażowanie

W ramach akcji „Uskrzydlamy” można kupić także oryginalne prezenty. Dla taty albo dziadka – jedwabną poszetkę z aniołem z obrazu Jacka Malczewskiego. Dla mamy lub babci – jedwabną apaszkę z takim samym motywem. Poszetki i apaszki zostały uszyte ręcznie w katowickiej manufakturze Poszetka. Dochód z akcji „Uskrzydlamy” jak co roku wesprze działalność Domu Aniołów Stróżów, wspierającego dzieci i młodzież zagrożone wykluczeniem społecznym z Katowic, Chorzowa i Sosnowca.

Prezentów, dekoracji i domowych wypieków warto było szukać z wyprzedzeniem na świątecznych kiermaszach charytatywnych, które organizowane są już od początku grudnia przez rozmaite fundacje i stowarzyszenia, stanowiąc źródło dochodu na ich dalszą działalność. Kto jednak zaspał, do wielu fundacji może udać się bezpośrednio i na miejscu nabyć piękny prezent z misją. Na przykład kalendarz Fundacji Iskierka na 2019 rok, do którego zapozowali mali pacjenci śląskich oddziałów onkologicznych.

Poza prezentami materialnymi są jeszcze prezenty zupełnie wyjątkowe, które możemy podarować innym, nie wydając ani grosza – to nasz czas, życzliwość i zainteresowanie. To cenne dary zwłaszcza dla tych, którzy nie mają wokół siebie rodziny ani bliskich przyjaciół. Dla takich osób co roku w wielu miastach organizowane są wigilie dla samotnych. Największa w województwie śląskim odbędzie się w Katowicach, w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Sala pomieści kilka tysięcy osób i na właśnie taką frekwencję liczy Mikołaj Rykowski, założyciel i prezes Fundacji Wolne Miejsce, która organizuje wydarzenie.

Nie zapominajmy o zwierzętach

W przygotowaniach do wigilii bierze udział około 150 wolontariuszy, głównie młodych ludzi, którzy zasiądą do stołu wraz z gośćmi, będą wspólnie z nimi łamać się opłatkiem, jeść, kolędować i obejrzą wigilijne przedstawienie. Do biesiadowania przyłączyć się może każdy, kto chce spędzić czas z osobami samotnymi, porozmawiać i okazać im zainteresowanie. Spotkanie rozpocznie się 24 grudnia o godz. 16, ale do MCK wchodzić można już godzinę wcześniej.

W ferworze przedświątecznych przygotowań nie można zapomnieć także o bezdomnych zwierzętach. Warto wesprzeć któreś z pobliskich schronisk, bo zima to szczególnie trudny czas dla ich podopiecznych. Gdy temperatura spada, rośnie zapotrzebowanie na ciepłe koce, kołdry i poduszki, które pozwolą przetrwać zwierzętom trudny czas. Potrzebne są też karma sucha i w puszkach, ryż, kasza i makaron. Kto nie ma czasu jechać do schroniska z darami, może wpłacić datek na jego konto. Świąteczne zbiórki, których beneficjantami są schroniska z województwa śląskiego, koordynują m.in. fundacje: Viva! czy Psi Los, ale o numer konta najlepiej zapytać w wybranej przez siebie placówce.

Katarzyna Kuczyńska-Budka, dyrektor Wydziału Dialogu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, cieszy się, że wielu młodych ludzi nie tylko w okresie okołoświątecznym angażuje się w działalność społeczną i dostrzega potrzeby swojego otoczenia. – Zależy nam, by pobudzać aktywność młodych ludzi i uświadamiać im, że mają wpływ na to, co dzieje się wokół nich. Promowanie postaw obywatelskich i społecznego zaangażowania wśród młodzieży to ważne założenia przyjętego w kwietniu przez samorząd wojewódzki „Programu dla młodych” – mówi Kuczyńska-Budka.