Mecz charytatywny politycy vs dziennikarze przyciągnął 27 października na Stadion Śląski kilkuset kibiców. Na trybuny wchodzili za darmo, ale każdy mógł przekazać dowolny datek na rzecz podopiecznych chorzowskiego koła Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Są nimi osoby powyżej 24. roku życia z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym oraz niepełnosprawnościami sprzężonymi. Jednym z nielicznych miejsc, gdzie znajdują profesjonalną opiekę, a ich rodzice pomoc, jest Ośrodek Wsparcia – Dzienny Dom Pobytu w Chorzowie. Właśnie dla tej placówki przeznaczone były datki zbierane podczas meczu.

Politycy i dziennikarze na boisku

Na pomysł spotkania wpadł Paweł Pawlik, dziennikarz Onetu, który do współpracy zaprosił śląskich i krakowskich dziennikarzy z wielu redakcji. „Gazetę Wyborczą” reprezentował Marcin Pietraszewski.

– Na co dzień ścigamy się na newsy, zagramy razem i to w szczytnym celu – podkreślał przed meczem Pawlik.

Na boisku stawili się m.in.: posłowie Borys Budka, Jerzy Polaczek i Paweł Kobyliński, prezydenci Arkadiusz Chęciński z Sosnowca, Rafał Piech z Siemianowic Śląskich, a także wiceprezydenci Waldemar Bojarun i Mariusz Skiba z Katowic oraz Marcin Michalik z Chorzowa.

– Wielu mówiło, że to nierealne: bo politycy od prawa do lewa nie zagrają razem, bo dziennikarze się nie zbiorą, bo Stadion Śląski w to nie wejdzie, bo nie damy rady przygotować atrakcji dla gości. Ale udało się i było fantastycznie! – mówi Katarzyna Kuczyńska-Budka, dyrektorka wydziału dialogu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, współorganizatorka meczu.

Emocji na boisku nie brakowało już od pierwszej minuty, gdy Daniel Koral z drużyny dziennikarzy trafił do bramki, ale gol nie został uznany przez sędziego. Niezrażeni tym dziennikarze dalej atakowali bramkę polityków i do przerwy zdobyli dwa gole. W drugiej połowie przypieczętowali swoje zwycięstwo. Wprawdzie politykom udało się zdobyć honorową bramkę, którą strzelił z rzutu karnego Krzysztof Pieczyński, ale mecz zakończył się wynikiem 6:1 dla dziennikarzy.

Zwycięzcami meczu były dorosłe dzieci

Zawodnicy zarówno jednej, jak i drugiej drużyny podkreślali zgodnie, że zwycięzcą meczu jest jednak ktoś zupełnie inny – doroślaki z Chorzowa. – Panowie, brakuje mi słów, aby opisać wdzięczność, jaką czuję. To, co zrobiliście w sobotę, to wielka rzecz. I mówię to przede wszystkim w imieniu naszych podopiecznych – mówiła Jolanta Głogowska z chorzowskiego koła PSONI.

Organizatorzy meczu odwdzięczyli się kibicom za hojność, przygotowując atrakcje dla całych rodzin. Doroślaki wystawiły na sprzedaż swoje rękodzieło, a ich rodzice przygotowali poczęstunek. Na stoisku Stowarzyszenia „W labiryncie” można było zagrać w showdown, przypominającą cymbergaja grę zwaną też tenisem stołowym dla niewidomych. Aby wczuć się w sytuację niewidomych, widzący zawodnicy zakładali nieprzezroczyste okulary i starali się tylko za pomocą słuchu zlokalizować i odbić piłeczkę z dzwoneczkiem w środku.

Na stoiskach Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego i Fundacji Pozytywnych Zmian można było własnoręcznie ozdobić bawełnianą torbę napisami „Śląskie dla młodych”, „GRL PWR” czy „Wolność, równość, piłka nożna”. Można było poczęstować się na nich także regionalnymi słodkościami i wygrać gadżety promujące region. Radni Młodzieżowego Sejmiku Województwa Śląskiego malowali dzieciom twarze i kolorowali wspólnie z nimi papierowe medale, które po meczu otrzymali wszyscy zawodnicy. Z kolei przedstawiciele Muzułmańskiej Fundacji Pomocy robili chętnym tatuaże z henny i uczyli ich arabskich liter. Przed meczem zagrała orkiestra policyjna, a w jego przerwie wystąpił zespół Graffiti Cheerleaders z Chorzowa.

Mecz zorganizowało chorzowskie koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w partnerstwie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego, Stadionem Śląskim i portalem Onet.pl.

Doroślaków z Chorzowa można wspierać nadal, wpłacając datek na stronie www.siepomaga.pl/psonichorzow.