Nasza Wieża Babel

Cisza!

Jęk, ból i szał,

Purpura,

Ciemnieje blask,

Leci szary zmrok.

Ten fragment tekstu pochodzi z wiersza Tytusa Czyżewskiego „Taniec”, dedykowanego Janowi Hrynkowskiemu, jednemu z najbardziej interesujących polskich twórców dwudziestego stulecia. Czy inspiracją do jego napisania był znajdujący się w zbiorach Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu obraz artysty „Tancerka II”? Chociaż jest to wielce prawdopodobne, do końca nie wiadomo. Bezsprzecznym faktem pozostaje jednak ważna pozycja tańca jako tematu działalności artystycznej, obejmującego obszary wykraczające zdecydowanie poza ramy sztuk plastycznych, odważnie wyznaczającego rytm muzyki czy dukt poetyckiego pióra.

„Tancerka II” powstała około 1919 roku

Jan Hrynkowski współtworzył literacko-artystyczne ugrupowanie, które na rodzimej scenie awangardy od 1917 roku działało pod wspólnym szyldem „Ekspresjoniści Polscy” (po dwóch latach nazwę zmieniono na „Formiści”). Za jedno z głównych założeń grupy zrzeszeni w niej artyści uznali potrzebę ukazania ruchu na płaszczyźnie obrazu, a między innymi temat tańca doskonale im to umożliwił. Hrynkowski, posługując się różnymi technikami plastycznymi, stworzył kilka wersji tańczącej postaci. Dwie z nich – akwarelę oraz rysunek – najprawdopodobniej zaprezentował już na pierwszej wspólnej wystawie w 1917 roku.

Dwa lata później, około roku 1919, powstała „Tancerka II”, obraz, który na stałe prezentowany jest w przestrzeni Galerii Malarstwa Polskiego bytomskiego muzeum. Centralną część kompozycji zajmują w nim trzy tańczące sylwetki kobiet. Nie są to jednak trzy różne osoby, ale zwielokrotniona postać tej samej tancerki. Artysta zgodnie z duchem epoki ukazał je w dużym uproszczeniu, a także w nienaturalnych proporcjach. W prawej części pracy obecna jest przyglądająca się występowi widownia, którą Hrynkowski zredukował do nienaturalnych twarzy zainteresowanej publiczności. Zarówno zwielokrotnioną postać tancerki, jak i pozostałe fragmenty obrazu przecinają trzy linie w kształcie łuków. W lewym dolnym rogu znajduje się sygnatura artysty – J. Hrynkowski.

Tancerka, ubrana w krótką, odsłaniającą ramiona granatową sukienkę, ukazana została w trzech różnych ujęciach – przodem do widza, odwrócona do nas plecami i w lekkim odchyleniu w bok. Jej nogi w kolorze intensywnego różu w każdej z namalowanych pozycji zostały nienaturalnie wydłużone i splątane ze sobą. Twarze postaci zostały poddane uproszczeniom – malarz pozbawił ich podstawowych elementów anatomii.

Tło pracy podzielone jest linią diagonalną przebiegającą od prawego górnego rogu do lewego dolnego, dzieląc tym samym obraz na dwa trójkąty. Prawą część zajmuje stylizowana w duchu formistycznym widownia o nierealistycznych wyrazach twarzy, lewa część, neutralna, wypełniona jest czarnym kolorem. Diagonalne linie, przypominające łuki, wzmacniają ruch w obrazie, dynamizując całą kompozycję.

Kolekcjoner samowolnie przechrzcił „Tancerkę” na „Baletnicę”

Najprawdopodobniej inspiracją dla malarskiej wersji tańczącej kobiety była Rita Sacchetto, żona rzeźbiarza formisty Augusta Zamoyskiego. Autorka „tanecznych obrazów”, które wykonywała na scenach Europy oraz Ameryki, zasłynęła również z oryginalnych spektakli tańca formistycznego.

Jan Hrynkowski namalował „Tancerkę II” na tekturze, która wcześniej pełniła funkcję reklamy. Pracę z biegiem lat postanowił podarować Alfonsowi Karpińskiemu, cenionemu krakowskiemu portreciście. Następnie obraz znalazł się w kolekcji Karola Zolicha, słynnego kolekcjonera dzieł sztuki, skąd ostatecznie trafił do zbiorów Muzeum Górnośląskiego.

Karol Zolich – obok wielkiego zamiłowania do sztuki – znany był również z ogromnej życzliwości i pomocy, jaką oferował działającym wówczas artystom. Wspomagał ich zakupami materiałów malarskich, a także obejmował opieką tych, którzy nie osiągnęli jeszcze ugruntowanej pozycji w środowisku twórczym.

W czasie obecności obrazu w kolekcji Zolicha, w niewiadomych okolicznościach, „Tancerka II” uległa uszkodzeniu, a sam właściciel pracy zmienił również jej tytuł. Hrynkowski w korespondencji do kustosza bytomskiego muzeum Józefa Matuszczaka wspominał, że Zolich jego obraz „przechrzcił samowolnie na »Baletnicę«”, co ewidentnie wyprowadziło autora dzieła z równowagi.

Na reklamie stanowiącej podłoże pracy pierwotnie znajdowała się czarna ramka, szeroka na mniej więcej trzy centymetry. Górną oraz prawą część ramy Hrynkowski przemalował białą farbą olejną, dolny i lewy jej fragment pozostawił czarne. Ramka wraz z obrazem tworzyła dla artysty integralną całość i właśnie w takiej wersji obraz podarowany został Alfonsowi Karpińskiemu.

Kolejny raz Hrynkowski zobaczył pracę już w kolekcji Zolicha. Miała ona zmienioną formę – pozbawiona została wąskiej ramki, po której miejsce przemalowano, a obraz oprawiono w zwyczajną ramę. Hrynkowski kilkakrotnie zwracał się do Zolicha z propozycją, że nieodpłatnie przywróci obraz do pierwotnego stanu, ale jego oferta nie spotkała się z akceptacją. W związku z zaistniałą sytuacją artysta postanowił, że zamieści w prasie ogłoszenie, w którym będzie przestrzegał potencjalnych kolekcjonerów prywatnych oraz muzea, chcące w przyszłości zakupić tę pracę, że nie jest to obraz przypominający jego pierwotne dzieło.

Artysta osobiście doprowadził „Tancerkę II” do pierwotnego stanu

7 lipca 1969 roku obraz „Tancerka II” wraz z innymi pracami oferowanymi do sprzedaży przez Karola Zolicha – jak „Podbiały” Wojciecha Weissa oraz „Huculi” Kazimierza Sichulskiego – decyzją Komisji Zakupów Muzealiów trafiły do zbiorów Muzeum Górnośląskiego. Z placówką tą Karol Zolich współpracował już wcześniej. W 1957 roku sprzedał tu obraz Eugeniusza Eibischa „Pejzaż z Cassis”, a także w celu uzupełnienia wystawy malarstwa polskiego udostępnił na czas nieograniczony część prac ze swojej kolekcji. Wśród artystów, których dzieła wówczas eksponowano, znaleźli się między innymi Zbigniew Pronaszko, Wacław Wąsowicz, Hanna Rudzka-Cybis oraz Jan Hrynkowski.

W 1967 roku Muzeum Górnośląskie w Bytomiu przygotowało indywidualną wystawę prac Jana Hrynkowskiego oraz jego małżonki Bogusławy Cholewy. W październiku 1969 roku artysta osobiście doprowadził „Tancerkę II” do jej pierwotnego stanu, w którym można oglądać ją do dzisiaj.

Nasza wieża Babel. Tancerka z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu