Seledynowa bluzeczka odsłaniająca brzuch i spódnica w takim samym kolorze, ozdobiona delikatnymi stokrotkami świetnie leży na Paulinie Mieczkowskiej, znanej także pod pseudonimem Selene. Nic dziwnego, bo ta 24-latka, jak na modelkę przystało, ma idealną figurę (wymiary: 86x60x86). Młoda bytomianka zaprojektowała swój strój wspólnie ze swoim partnerem życiowym Pawłem Tumiłowiczem. Pochodzi on z Radomia, ale od pewnego czasu mieszka już na Śląsku.

Kreacja Mieczkowskiej jest dziewczęca i niewinna, świetnie nadawałaby się na imprezę na plaży. Raczej nikomu nie skojarzy się z bielizną z sex-shopu. Aż trudno uwierzyć, że jest wykonana z lateksu, materiału, który wciąż większość ludzi łączy głównie z seksualną perwersją.

Spodnie nie są tylko dla mężczyzn

Paulina i Paweł postanowili lateks odczarować. - Mówić, że lateks jest zarezerwowany wyłącznie dla branży erotycznej, to tak, jakby twierdzić, że spodnie są tylko dla mężczyzn, bo zaczęli w nich chodzić pierwsi. Ubiory z tego materiału wspaniale się układają i dają efekt drugiej skóry. Do tego jeszcze te magnetyzujące kolory i połysk! - przekonuje Tumiłowicz.
Pozostało 87% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.